Łapiemy za guzik – wizyta kominiarza
Dziś w naszym przedszkolu wydarzyło się coś absolutnie wyjątkowego — odwiedził nas prawdziwy kominiarz ! ![]()
![]()
Dzieci patrzyły na niego jak na bohatera z bajki… tylko zamiast peleryny miał szczotkę, a zamiast supermocy — sadzę w kieszeni ![]()
Były pytania z gatunku tych najważniejszych: „Czy Pan mieszka w kominie ?”
„Czy ma Pan kota czarnego czy też się ubrudził ?”
„A czy jak Pana przytulę, to będę miała szczęście ?” ![]()
Kominiarz z ogromnym uśmiechem opowiedział o swojej pracy, pokazał narzędzia i odpowiadał na wszystkie pytania. Niektórzy nawet próbowali się „lekko” ubrudzić na szczęście bo przecież tradycji musi stać się zadość !
Jedno jest pewne, że po dzisiejszym dniu kominy już nikomu nie będą się kojarzyć nudno, a zawód kominiarza zyskał w oczach dzieci status niemal superbohatera ![]()
Dziękujemy za wizytę i… kto wie, może teraz częściej będziemy patrzeć w górę, wypatrując odrobiny szczęścia na dachach ! ![]()
![]()



